Po wykonaniu poleceń Lindego, bohaterowie wyruszyli w dalszą podroż, tak jak radził nieboszczyk. Przedtem jeszcze uwolnili z pułapki w wąwozie Kinga, który bardzo się przywiązał do wszystkich. Po wdrapaniu się na górę, o której mówił im Linde, dzieci odnalazły opuszczoną wioskę. Nel zamieszkała wraz z Meą w największej, ulepionej z gliny izbie. Staś oznajmił, że owa góra będzie górą Lindego, a wioska będzie nosiła nazwę – Nel. W trakcie ostatnich tygodni chłopiec bardzo zmężniał i wyrósł. Ruch i praca fizyczna wyrobiły w nim siłę i mężność. Stał się dobrym myśliwym dzięki codziennym polowaniom. Nie bał się już dzikich zwierząt.


Pewnego dnia dzieci zaczęły robić latawce, na których pisali wiadomości z prośbą o pomoc. Poza tym Staś i Nel nauczyli pogan Kalego i Meę oraz mahometanina Nasibu katechizmu. Opowiadali im o stworzeniu świata, o Bogu. Gdy Tarkowski uznał, że już ich nawrócił i oświecił, urządził uroczystą ceremonię i ochrzcił całą trójkę.

Bohaterowie wyruszyli w dalszą drogę, podczas której Kali opowiedział historię swego narodu Wa-hima, który żył nad Wielką Wodą, nazywaną Bassa-narok. Dotychczas podróż nie sprawiała większych trudności. Nadal mieli jedzenie, leki, broń, race i narzędzia od pana Linde. Staś polując dostarczał świeżego mięsa.

Karawana podróżowała bardzo wolno, z uwagi na białe godziny, czyli czas największego upału i przymusowego odpoczynku. Pewnego dnia natknęła się na murzyńską wioskę dzikich, w której sprytny Kali przedstawił Stasia jako Wielkiego Pana – władcę słoni zabijającego lwy piorunem (strzelbą), a Nel jako Dobre Mzimu (bóstwo, bożek) do Wielkiej Wody, oznajmiając, ze podróżują wszyscy do Jeziora Bassa-Narok, w którym zamieszkuje naród Kalego. Przekonał Murzynów, by padli na twarz przed bóstwem, za co otrzymają z wdzięczności deszcz, wiatr, obronę przed napaścią oraz złożyli dary dla Mzimu (mleko, miód, kurze jaja). Tak też się stało. W wiosce urządzono zabawę na cześć dzieci, a Kali w zamian Stasia uczynił braterstwo z królem M’Rua, czyli zjadł z władcą wątrobą zabitego koźlęcia.

Karawana ruszyła dalej. Po drodze mijała kolejne wioski. W każdej przyjmowano ich jak u M’Ruy. Na początku nieufnie, potem za sprawą opowieści Kalego – z podziwem i czcią. Wielkiemu Panu, Władcy Słonia i Piorunów i Dobremu Mzimu składano pokłony i dawano dary za odwiedziny w wiosce.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 - 
  Dowiedz się więcej
1  Charakterystyka Stasia Tarkowskiego
2  Ramowy plan wydarzeń - W pustyni i w puszczy
3  Afryka w powieści W pustyni i w puszczy



Komentarze
artykuł / utwór: Streszczenie W pustyni i w puszczy


  • dziekuje tobie bardzo za streszczenie bo moja książka ma 500 stron i 50 rozdziałów a ja jestem dopiero w 16 ale bardzo dziekuje oby omawianie poszło mi dobrze i jeszcze raz dziękuję:)
    kaja ()

  • bardzo ale to bardzo ci dziekuje gdyby nie to streszczenie nic bym nie wiedziala jutro mam z tej lektury kartkowke mam nadzieje ze dobrze mi pojdzie jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam :*:*:*:*
    kinga (kinia424 {at} op.pl)



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: